Techniczne: O farbach dla początkujących

Często słyszę pytania jakie farby wybrać? Odpowiedź nie jest prosta. Od razu zaznaczę, że wszystkie serie studenckie Cotman Winsor&Newton, Van Gogh Talens czy Simple Daler-Rowney nie zdają egzaminu przy malowaniu transparentnym i świetlistym, mają one bardzo dużo wypełniacza, aby popłyneły trzeba użyć bardzo wiele wody do utrudnia kontrolowanie plamy.

Pomijając epizod ze szkolnymi „guziczkami” sama zaczynałam od farb rosyjskich „White Nights” dopiero później dokupowałam sukcesywnie kolejne kolory różnych firm.

Plusy:

  • cenowo atrakcyjne (mimo, że ostatnio podrożały)

  • dużo pigmentu

  • farba pięknie płynie

  • pełne kostki – lepiej nabiera się farbę niż z półkostek.

Wady:

  • na sztuki można kupić tylko kostki

  • tuby wyłącznie w jednym, ograniczonym zestawie.

  • kostki wypełniane są chyba łopatą – często na dnie pojemnika lub w środku farby znajduje się bąbel powietrza.

 

 Komplet nie jest idealnym rozwiązaniem (części kolorów możemy w ogóle nie użyć), jednak dla osoby początkującej daje możliwość zorientowania się z jakimi kolorami będzie pracowała. Później może dokupić kolory na sztuki, czy to kostki czy też tuby.

 


 Tuby czy kostki?

Preferuję tubki - ma to szczególnie znaczenie kiedy potrzebujemy większej ilości farby na raz - wyciskamy do miseczki / na paletę, rozrabiamy i już. W przypadku kostki (lub półkostki) jest to zdecydowanie więcej pracy - można ew. wydłubać nożem czy szpachelką ale nie każda kostka się da. Dodatkowo z tuby mamy maksymalne stężenie farby od razu.

Uwaga: farba akwarelowa po wyciśnięciu i zaschnięciu nadal nadaje się do użytku, wystarczy zwilżyć ją wodą.


 Jakie marki?

Używam wielu różnych marek farb. Zaczynałam od Białych Nocy, później przyszedł czas na tubki najpierw były Daler-Rowney Artist - teraz już mało dostępne w Polsce. Później na rynek weszły Horodam Schmincke - były nawet dodawane do bloków akwarelowych. Horodam mają bardzo dobre pigmenty ziemne i miękkie kostki. Jak dla mnie ich brąz van Dyke nie ma sobie równych. Mam sporo ich tubek i kupowałam też kostki do palety plenerowej.

Mam pojedyncze kolory z dużych tub Rembrandt - mają 20 ml niestety nie jest to pełna paleta i nie wszystkie kolory mi odpowiadają. Mam też Winsor-Newton Artist, pojedyncze tubki oraz trzy duże kostki - jest to wygodne rozwiązanie ale trochę kosztuje.

Ostatnio powiększyłam stan posiadania tubek Daniel Smith o kolory rozwarstwiające się: Undersea Green oraz Cascade Green. Kupowałabym więcej farb tej firmy ale skoro są ich tańsze odpowiedniki to nie będę przesadzać.

Mam też sporo kostek nowej polskiej marki Aquarius - Szmal Art jednak na razie nie ma ich na rynku. Napiszę o nich więcej, kiedy już będą dostępne.

O akwarelach QoR osobny artykuł tutaj: http://barbara.pingot.net/pl/blog/26-techniczne-akwarele-qor